Fundamentale Reverse

Fundamentale to 4 najprostsze, podstawowe tricki (poprzednie posty), które posiadają swoje wersje „reverse” tzn. odwrotne.

W tym wpisie chciałbym je trochę opisać.

Zacznijmy od tego, że jest ich 4 (tak jak zwykłych):
> thumbaround reverse
> fingerpass reverse
> charge reverse
> sonic reverse

A więc po kolei:


1. Thumbaround Reverse

Jest to trudniejsza wersja obrotu dookoła kciuka. Jak można się domyślić, zaczynamy w pozycji, w której kończymy zwykłe TA.

Łączymy 3 kroki w jednym momencie:
– stabilność kciuka,
– popychamy pena palcem wskazującym,
– wyciągamy palec środkowy spod kciuka, by złapać nim nasz wypchnięty długopis.


2. Fingerpass Reverse

Długopis trzymamy w tym samym miejscu co przy fingerpassie normal, ale przełożenia robimy w drugą stronę (na zewnątrz ręki, a nie do wewnątrz). Gdy jesteśmy już w slocie 34 (pomiędzy małym a serdecznym palcem), zginamy palec środkowy, by mógł przejąć długopis. To samo ze wskazującym – i zapętlamy.


3. Charge Reverse

Tu (jak i w sonicu rev) niezbędne będzie nauczenie się wykonywania tricku bez pomocy błony (tej używanej w wersjach normal), bo po drugiej stronie dłoni jej po prostu nie ma (a tak między nami, to sonica i charga też warto się nauczyć bez jej używania, przyda Wam się :)).

Zaczynamy, trzymając długopis na jego środku – pomiędzy palcem wskazującym i środkowym, z dłonią zamkniętą lekko w pięść.

Sam trick wykonujemy otwierając rękę z lekkim impetem, by długopis nabrał prędkości i wykańczamy obroty, na przemian zginając i prostując palce, odwrotnie niż w charge normal.


4. Sonic Reverse

Pozycja początkowa taka sama jak przy charge reverse.

Podczas prostowania palców staramy się złączyć wskazujący z serdecznym, lekko odginając środkowy. Długopis wykonuje odwrotny ruch niż przy sonicu normal.


Kombinujcie i łączcie tricki, które umiecie. Im więcej się nauczycie, tym ciekawsze przejścia będą w Waszym zasięgu. Już nawet z samych fundamentali można coś ciekawego zrobić, przykładowo Sonic Clip:
*Jest to charge w slocie np 24 (środkowy, mały), który zaczynamy, robiąc sonica 34-23, tylko nie kończymy go, a w połowie przechodzimy do naszego charge’a.
Resztę zostawiam Waszej wyobraźni i kreatywności. Ja jedynie będę chciał poszerzyć Wasz zasób tricków na tyle, na ile sam umiem (no trochę już się w to bawię).


Co dalej?
Proponuję zerknąć na kolejny wpis 🙂

Baki – Część I


Powodzenia w nauce tych, jak i również wielu kolejnych tricków w penspinningu!
„Dopóki są ludzie, którzy chcą – penspinning nie przestanie się rozwijać!”

Dodaj komentarz