Palmspin vs. Sidespin

Palmspin i sidespin. Z pozoru dwa takie same tricki.
A jednak nazywają się inaczej, co oznaczałoby, że jakaś różnica istnieje o.O. Zerknijmy:


1. Palmspin

Tak jak sidespin, trick wykonujemy w rotacji normal, znanej np. z TA.
Polega on (jak możemy się zorientować po nazwie) na spinie (obrotach) na wewnętrznej stronie dłoni (palm). Standardowo chcemy, by nasz długopis kręcił się po jednym konkretnym miejscu na ręce, a dokładniej po kości, od której odchodzi palec wskazujący, lub 1 cm od niej w stronę łokcia. To tam ma znajdować się środek ciężkości naszego długopisu.

No ok, ale jak do tego dojść?
Polecam na początek TA i gdy już go wykonamy, otwieramy rękę, żeby zrobić z dłoni powierzchnię dla długopisu.
Resztą możliwości zajmiemy się w niedalekiej przyszłości.


2. Sidespin

Side – ang. strona.
Co nam daje ta informacja? Można się powoli domyślać, że trick wykonujemy po jakiejś stronie dłoni.
Dokładniej:
Na tej poduszeczce przed kciukiem.

Tu ja osobiście zaczynam z wykonania tw sonic busta i otwieram rękę wypuszczając długopis, ale tak, żeby nie wykonał Thumbarounda, tylko zaczął kręcić się na wspomnianej poduszeczce.

Uprzedzam od razu, że to trick trudny i żeby wchodził za każdym razem dobrze, trzeba mu poświęcić wieeeeeele godzin.
Ja się nie będę produkował, bo nie umiem go wyśmienicie, ale podlinkuję niezły filmik Menowy*, w którym po Ext TA wykonuje on praktycznie perfekcyjnego sidespina (z tego co sb policzyłem to 7.5 rotacji o.O):


Co dalej?
Może trick, który wcześniej pominąłem? Chyba tak:
http://www.pse2u.com/shadow/


Powodzenia w nauce tych jak i również wielu kolejnych tricków w penspinningu!
„Dopóki są ludzie, którzy chcą – penspinning nie przestanie się rozwijać!”

Dodaj komentarz